Sprawa dotyczyła kary nałożonej na producenta za wprowadzenie do obrotu produktu o niewłaściwej jakości. Konkretnie chodziło o ketchup. W trakcie kontroli inspektor wojewódzkiego inspektoratu jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych sprawdził oznakowania jednej partii tego produktu, a także pobrał do badań laboratoryjnych, urzędowe próbki. Kontrola wykazała, że na etykiecie ketchupu umieszczono napis „Domowy smak", podczas gdy do jego produkcji zastosowano substancje dodatkowe – zagęszczające: E412 i E1422.
Czego dotyczył spór
To ustalenie zaowocowało karą w wysokości 500 zł. Producent odwołał się od decyzji o jej nałożeniu. Nic to jednak nie dało. Główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych podkreślił, że producent na opakowaniu umieścił określenie „Domowy smak", mimo że wyrób, nie ma takich właściwości. Określenie to sugeruje bowiem, że jest to artykuł produkowany metodą domową w tradycyjny sposób. Może więc być postrzegany jako atrakcyjniejszy od otrzymywanych w sposób przemysłowy. Tymczasem weryfikacja jego składu wykazała, że nie został on wyprodukowany w domowy sposób. Nie posiada też tradycyjnego, świadczącego o domowym charakterze składu surowcowego. Surowcami do produkcji ketchupu były: koncentrat pomidorowy (31 proc.), woda, cukier, cebula, ocet, seler, musztarda (woda, gorczyca, ocet, cukier, sól, przyprawy), sól, substancje zagęszczające: E1422, E412, przyprawy aromatyczno-smakowe.
Inspektor zwracał uwagę, że do produkcji ketchupu użyto substancji dodatkowych należących do grupy zagęstników (E1422 – acetylowany adypinian diskrobiowy, E412 – guma guar), które niewątpliwie mają wpływ na konsystencję. W ocenie organu odwoławczego, dodatek tych substancji uniemożliwia jednak przedsiębiorcy opatrzenie ketchupu określeniem „Domowy smak". Użycie tego określenia do produktu, który nie jest wytworzony metodą domową, jak również nie posiada składu, który został utrwalony zwyczajowo w świadomości konsumentów, jest nieuprawnione. Taka praktyka narusza przepisy w zakresie jakości handlowej żywności oraz wprowadza w błąd konsumentów.
W opinii inspekcji sam przymiotnik „domowy" kojarzy się ze zbiorem pewnych cech oraz właściwości, podobnie jak w przypadku określeń: tradycyjny, swojski. Użyte przez przedsiębiorcę sformułowanie wskazuje, że produkt odznacza się smakiem szczególnym tj. domowym. A to budzi skojarzenie, że ów smak jest charakterystyczny dla produktów wytwarzanych samodzielnie w domu. Konsument odczytując to określenie może spodziewać się, że uzyskano go dzięki użyciu specjalnych składników, czy też przy zastosowaniu domowych metod produkcji, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest.
Zafałszowany środek spożywczy
Stanowisko niekorzystne dla producenta potwierdził kolejno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny.