Rozpoczyna się ostatnia faza prac nad projektem ustawy o Radzie Dialogu Społecznego. Ma ona zastąpić Trójstronną Komisję ds. Społeczno-Gospodarczych, która nie funkcjonuje od połowy 2013 r. W środę w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej odbyło się spotkanie kierownictwa resortu i szefów organizacji pracodawców oraz związków zawodowych. Strona rządowa zaprezentowała na nim swoje stanowisko do projektu ustawy opracowanego przez związkowców i pracodawców.
– Dyskusja o nowej ustawie przebiega bardzo dobrze. Strony są bardzo elastyczne – wyjaśnia minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. – W przedstawionym przez partnerów społecznych projekcie dokonaliśmy kosmetycznych zmian. Robocza wersja będzie podstawą ostatecznego projektu ustawy – dodaje minister.
– Główna myśl naszego projektu została utrzymana – komentuje rządowe stanowisko Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. – W niektórych szczegółach potrzebne jest doprecyzowanie stanowisk czy uwzględnienie nowych rozwiązań.
Chodzi m.in. o to, by w spotkaniach Rady mogli brać udział nie tylko ministrowie, ale np. instytucje rządowe, a sama Rada mogła opiniować np. wydatki z Funduszu Pracy. Wątpliwości pracodawców i związkowców budzi także zmodyfikowanie przez resort niektórych definicji i skrócenie terminów.
Pracodawcom i związkowcom w stanowisku rządu brakowało odniesienia się do mniejszych zespołów, zajmujących się danymi sektorami gospodarki.
– Zajmowałyby się drobniejszymi sprawami – tłumaczy Jan Guz, przewodniczący OPZZ.
Na kwestię zespołów branżowych zwraca uwagę również Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan. Także szef resortu pracy jest entuzjastycznie nastawiony do tego pomysłu.
– To rozwiązanie ma wielkie szanse trafić do ustawy – mówi Kosiniak-Kamysz.
Resort odniósł się także do rozwiązań, o których partnerzy społeczni mieli inne opinie. Jedną z nich była długość kadencji przewodniczącego Rady. Jedna propozycja mówiła o dwuletniej kadencji, druga zakładała pełnienie funkcji jedynie przez rok. To właśnie tę poparło Ministerstwo Pracy.
Zdaniem związkowców powinna zostać jeszcze wyjaśniona kwestia dostępności spotkań Rady.
– Posiedzenia Rady powinny być jawne – mówi Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.
– Nie zawsze całkowita jawność jest dobra – zauważa Malinowski. – Szczególnie dyskusje eksperckie powinny odbywać się w spokoju.
Nad stanowiskami stron przez najbliższe dwa tygodnie będą pracowali eksperci rządu. Potem projektem zajmą się szefowie partnerów społecznych i resortu pracy. Projekt powinien przejść pełną procedurę legislacyjną jeszcze w drugim kwartale tego roku.