Sąd Najwyższy podtrzymał stanowisko sądu II instancji. Powołał się na aktualną linię orzeczniczą. Zgodnie z nią kwestionowanie przez pracodawcę wysokości zadośćuczynienia przyznanego członkom rodziny pracownika jest możliwe jedynie, gdy w okolicznościach danej sprawy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie – albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie.
Łukasz Chruściel, radca prawny, partner w Kancelarii Raczkowski Paruch, kieruje biurem kancelarii w Katowicach
Przepisy prawa pracy nie przewidują podstawy prawnej dochodzenia przez rodzinę pracownika odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu pogorszenia ich zdrowia w związku ze śmiercią pracownika. Rodzaj rekompensaty na wypadek utraty członka rodziny stanowi odprawa pośmiertna wypłacana na podstawie art. 93 kodeksu pracy, gdy śmierć pracownika nastąpiła w okresach wskazanych w tym przepisie. Jej wysokość, którą wprost określa kodeks pracy, zależy od stażu pracy zmarłego u danego pracodawcy. Nie zależy zatem od szkody czy krzywdy poniesionej przez rodzinę.
W tym zakresie powództwa formułowane są na podstawie kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 446 § 1 w zw. z § 4 kodeksu cywilnego, jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego (tu: pracownika), sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Sądy zasądzają takie zadośćuczynienia, powołując się na orzecznictwo do art. 445 § 1 k.c. Przyznawane jest ono poszkodowanemu za stanowiące normalne następstwo działania lub zaniechania pracodawcy uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia jako odpowiednia suma, stanowiąca odpłatę za doznaną krzywdę (zob. wyrok SN z 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06). Krzywdę ocenia się przy tym przy uwzględnieniu kryteriów nasilenia cierpień, długotrwałości choroby, rozmiaru kalectwa, trwałości następstw zdarzenia lub konsekwencji uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego (por. wyroki SN z 18 września 1970 r., II PR 257/70; z 15 lipca 1977 r., IV CR 266/77; z 23 kwietnia 1969 r., I PR 23/69).
Komentowane orzeczenie (podobnie jak poprzednie) nie daje jednoznacznych wytycznych, jak obliczać zadośćuczynienie i kiedy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie – tj. rażąco wygórowane lub zaniżone. Jest oczywiste, że krzywda w postaci rozstroju zdrowia nie ma odpowiednika w postaci wartości pieniężnej. Słusznie zwrócił uwagę na to sąd I instancji stwierdzając, że „utrata własnego dziecka jest stratą nieposiadającą ekwiwalentu pieniężnego". Sformułowanie takich precyzyjnych wytycznych byłoby bardzo trudne. Niemniej w przypadku kwestionowania kwoty zadośćuczynienia należy wykazać dwie okoliczności, tj. że:
- zasądzone w zaskarżonym wyroku zadośćuczynienie jest rażąco wygórowane i