Etatowiec, który przepracował w tej samej firmie ponad trzy lata na podstawie terminowych angaży, przy podpisywaniu umowy ?o pracę na czas nieokreślony zażądał zawarcia w niej postanowienia o dopuszczalności jej rozwiązania z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia. Pracodawca wprawdzie na to przystał, ale ma wątpliwości, czy takie uzgodnienie w ogóle jest dopuszczalne. – pyta czytelnik.
Wszelkie rozterki zatrudniającego w tym zakresie powinien rozwiać wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2014 r. (II PK 175/13). W jego uzasadnieniu czytamy, że „art. 36 § 1 k.p. może być zmieniany na korzyść pracownika umową stron. Możliwość taką należy dopuścić także w razie skrócenia okresu wypowiedzenia, które może zostać dokonane w przyszłości przez pracownika. Warunkiem ważności takiego postanowienia umownego jest jego korzystność dla pracownika, co wynika z art. 18 § 1 k.p. Natomiast nieważne byłoby postanowienie umowne przewidujące krótszy okres wypowiedzenia dokonanego przez pracodawcę (art. 18 § 2 k.p.). Niewątpliwie pogarszałoby ono sytuację pracownika".
Dopuszczalne jest zatem żądanie przez bezterminowo zatrudnionego skrócenia okresu wypowiedzenia z trzech miesięcy do jednego miesiąca, jeżeli w jego ocenie jest to dla niego korzystne. Takiego postanowienia angażu nie można bowiem wówczas traktować jako nieważnego w rozumieniu art. 18 § 1 k.p.
Ważne! Takie skrócenie okresu wymówienia może nastąpić także na prośbę podwładnego w trakcie trwania stosunku pracy poprzez np. zawarcie stosownego aneksu do umowy o pracę >patrz przykład aneksu. Aby uniknąć wszelkich obiekcji co do tego, z czyjej inicjatywy podpisano taki aneks, lepiej, aby pracodawca wcześniej uzyskał odpowiednie oświadczenie od etatowca, najlepiej na piśmie >patrz przykład e-maila.
Autorka jest adwokatem