Prezydent miasta wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia mi zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Przyczyną jest sprzedaż trunku osobie nietrzeźwej. Pracownica sklepu twierdzi, że nie wiedziała, że kupujący jest po spożyciu alkoholu. Jej zdaniem jego zachowanie nie wskazywało na to, że jest nietrzeźwy. Czy w tej sytuacji organ może mi odebrać zezwolenie?
– pyta czytelnik.
Nie.
Warunkiem cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu jest sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie nietrzeźwości. Zatem w przypadku, gdy klient nie wykazywał oznak, że jest pijany sprzedawcy nie można zarzucić naruszenie zakazu wynikającego z art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (dalej ustawa).
Wobec różnej tolerancji alkoholu przez różne osoby może zdarzyć się w praktyce taka sytuacja, że alkohol zostanie sprzedany osobie faktycznie nietrzeźwej, choć jej zachowanie wcale na to nie będzie wskazywało. Sprzedawca zaś nie ma możliwości jednoznacznego ustalenia, że dana osoba znajduje się w stanie nietrzeźwym. Żaden przepis ustawy nie zezwala mu na zbadanie stanu trzeźwości potencjalnego nabywcy alkoholu, w razie powzięcia wątpliwości co do stanu jego trzeźwości (por. wyrok WSA w Opolu z 17 marca 2011 r., sygn. akt II SA/Op 708/2010).