Każde biuro informacji gospodarczej ustala regulamin, który m.in. określa sposób ujawniania danych. Udostępnianie informacji jest odpłatne. Jednak, zgodnie z ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (DzU z 2010 r. nr 81, poz. 530 ze zm.), w wypadku gdy dane mają dotyczyć dłużnika będącego konsumentem, BIG udostępnia je wyłącznie wtedy, gdy firma przedstawi upoważnienie podpisane przez tę osobę. Taki dokument jest ważny przez 30 dni.
Oczywiście istnieją wyjątkowe sytuacji, gdy BIG udostępni takie dane bez zgody zainteresowanego. Dotyczy to np. wniosku prokuratora generalnego, naczelnika urzędu skarbowego lub też biura informacji kredytowej. Natomiast „zwykli" przedsiębiorcy muszą mieć de facto zgodę klienta na pobranie informacji o nim z BIG.
W związku z tym może się wydawać, że konsument, który znalazł się na czarnej liście dłużników, nie ponosi tego specjalnych konsekwencji, pomijając sytuację ubiegania się o kredyt w banku. W razie badania go przez firmę inną niż bank może przecież odmówić wyrażenia zgody na prześwietlenie go w którymś z biur informacji gospodarczych. Nie podpisze po prostu upoważnienia.
Jednak nie jest to tak oczywiste. Przepisy wymienionej ustawy zezwalają bowiem takim podmiotom, jak: firmy telekomunikacyjne, przewoźnicy, dostawcy energii nie podpisać umowy lub podpisać ją na mniej korzystnych warunkach dla konsumenta, który nie zgodzi się na podpisanie upoważnienia.
Przedsiębiorcy ci mają do tego prawo także wówczas, gdy dostęp do takich danych uzyskają i będzie się z nich wyłaniał niekorzystny obraz konsumenta. To znaczy, rzeczywiście będzie on figurował na liście niewiarygodnych płatników. Tym samym osoba taka może mieć zablokowany lub ograniczony dostęp do powszechnie świadczonych usług. Na koniec warto wskazać, jak długo dane o dłużniku mogą znajdować się w rejestrze. Kwestię tę reguluje art. 31, zgodnie z którym BIG kasuje dane: