Pomyłki zdarzają się każdemu. Jednak gdy błąd popełnia obywatel, przedsiębiorca czy podatnik, zazwyczaj musi za niego słono zapłacić. Za to gdy błąd popełnia urzędnik, nierzadko udaje, że nic się nie stało. I z uporem godnym lepszej sprawy nie chce zmienić decyzji czy cofnąć kary. Poddaje się zaś dopiero, gdy pomyłkę wytknie mu sąd. Przekonał się o tym ukarany przewoźnik, który walkę w sporze z Inspekcją Transportu Drogowego wygrał dopiero w sądzie administracyjnym. Uwzględniając 9 lipca 2020 r. jego skargę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie nie miał wątpliwości, że urzędnicy inspekcji poszli na skróty.