Reklama

Formuły handlowe dla transportu lądowego lub powietrznego

Od pozostawienia towaru we własnym magazynie po dostarczenie go do siedziby kupującego. Strony mają pełny wybór rozłożenia obowiązków

Transportowi samochodowemu, kolejowemu lub lotniczemu dedykowanych jest siedem formuł, chociaż mogą one mieć zastosowanie także do transportu wodnego (morskiego). Pierwsza z nich EXW nakłada minimalne obowiązki na sprzedającego (eksportera). Jego zadaniem jest wyprodukować (kupić) towar, odpowiednio go opakować, oznakować i wyodrębnić na potrzeby kontraktu.

Gotowy do załadunku czeka on na kupującego (importera) w magazynie sprzedającego. W dniu dostawy (ustalonym w kontrakcie) kupujący ma obowiązek odebrać ten towar i dalej na własny rachunek i ryzyko przewieźć do miejsca docelowego. W tym samym czasie na sprzedającego przechodzi ryzyko związane z ewentualną utratą lub uszkodzeniem ładunku. To także jego obciążają wszelkie procedury związane z wywozem produktu (odprawa celna, uzyskanie pozwolenia wywozowego, jeżeli byłoby wymagane, itp.).

W tych ostatnich procedurach sprzedający ma obowiązek pomóc zagranicznemu importerowi, ale na jego koszt i ryzyko. Nieco więcej obowiązków spoczywa na sprzedającym, jeżeli strony w kontrakcie wybiorą formułę FCA. W tym wypadku sprzedający ma analogiczne obowiązki jak w regule EXW, przy czym dodatkowo musi dostarczyć towar do przewoźnika wskazanego przez kupującego (np. na plac manewrowy firmy transportowej, na bocznicę kolejową, na najbliższe lotnisko).

Zasadą jest, że siedziba przewoźnika powinna znajdować się stosunkowo blisko sprzedającego. Nie powinien on ponosić bowiem wysokich kosztów transportu. Towar musi być gotowy do dalszego przewozu. Z chwilą przekazania towaru przewoźnikowi dalsze koszty i ryzyko obciążą kupującego. W tej formule (i każdej następnej) to sprzedający musi przeprowadzić towar przez procedurę wywozu (w tym ponieść np. koszt cła, jeżeli byłoby stosowane).

Kolejne formuły zmieniają zadania. Począwszy od formuły CPT, to sprzedający organizuje transport. Innymi słowy musi wybrać odpowiedniego przewoźnika, wynegocjować z nim umowę i zapłacić mu za dostarczenie towaru do miejsca wskazanego przez strony w umowie. Jednak, co bardzo istotne, umowę dostawy uważa się za prawidłowo zrealizowaną w momencie przekazania towaru pierwszemu przewoźnikowi, a nie wtedy, gdy dotrze on do miejsca, do którego opłacony jest transport. W momencie przekazania towaru przewoźnikowi na kupującego przechodzi także ryzyko związane z towarem (a nie w dniu dotarcia do miejsca, do którego opłacony jest transport). Zilustrujmy to przykładem

Reklama
Reklama

Przykład

Polska firma A z Łodzi zobowiązała się dostarczyć towar na warunkach CPT do Paryża. Strony ustaliły w kontrakcie, że dostawa nastąpi 20 czerwca. Firma A znalazła odpowiedniego przewoźnika drogowego z siedzibą w Łodzi i 20 czerwca przekazała mu towar. Dostawa towaru nastąpiła w sposób prawidłowy, a polska firma wywiązała się ze swoich obowiązków.

Od tego dnia ryzyko związane z ewentualnym uszkodzeniem towaru przechodzi na kupującego. W takich warunkach francuska firma nie może skutecznie wymagać, żeby towar 20 czerwca znalazł się w Paryżu (musi uwzględnić czas potrzebny na pokonanie tej trasy). To także ona ponosi ryzyko związane z ładunkiem na całej trasie przewozu z Łodzi do Paryża.

Jeżeli strony chciałyby rozszerzyć działania sprzedającego, nakładając na niego obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia, mogą zastosować formułę CIP. Przewiduje ona analogiczne obowiązki, jak reguła opisana powyżej, z tym że sprzedający musi ubezpieczyć towar.

O ile strony nie postanowią inaczej, wystarczy wykupienie podstawowej polisy (w minimalnym zakresie ryzyka). Jeżeli kupujący chciałby być lepiej chroniony (szerszy zakres ubezpieczenia) musi sam wykupić dodatkowe ubezpieczenie lub wyraźnie zlecić to sprzedającemu, ponosząc dodatkowy koszt z tego wynikający. Warto zwrócić uwagę, że z reguły polisa ubezpieczeniowa, chociaż kupowana przez sprzedającego, jest wystawiana na zlecenie lub rzecz kupującego.

To bowiem jego, jak już było wykazane, obciąża ryzyko związane z ewentualną utratą lub uszkodzeniem towaru od chwili przekazania go przewoźnikowi przez sprzedającego. W praktyce to on będzie zatem zainteresowany uzyskaniem odszkodowania. Trzy kolejne reguły, jakie mogą znaleźć zastosowanie to DAT, DAP lub DDP. Także one rozszerzają zakres obowiązków sprzedającego.

Reklama
Reklama

Rosnące obowiązki

Jak wynika z interpretacji poszczególnych formuł ich kolejność nie jest przykładowa. Każda następna w ramach podziału na dwie grupy (każdy transport i transport morski) rozszerza obowiązki sprzedającego. Przy pierwszej EXW lub FAS jego obowiązki są stosunkowo niewielkie.

Nie ponosi kosztów transportu na zasadniczej drodze przewozu. Stosunkowo szybko pozbywa się także ryzyka związanego z utratą lub uszkodzeniem towaru. Każda kolejna formuła przerzuca na niego coraz więcej obowiązków, odciążając w ten sposób kupującego.

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama