Dziś wchodzi w życie nowela [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=328912]prawa upadłościowego i naprawczego[/link], która łagodzi skutki nieprawidłowego złożenia wniosku o upadłość.
Wniosek z tzw. brakami czy nienależycie opłacony, choćby był składany przez adwokata lub radcę prawnego, wprawdzie nadal będzie zwracany, ale jeśli zostanie ponownie złożony (w ciągu tygodnia od doręczenia zarządzenia o zwrocie) już w wersji poprawionej, to wywoła skutki od daty pierwotnego wniesienia.
Jakie to ma znaczenie, skoro nowy wniosek można było i teraz złożyć, tyle że nieco później? Otóż każdy dzień opóźnienia może być istotny (a liczy się tylko skuteczne złożenie wniosku). Może bowiem decydować o odpowiedzialności zarządzających spółkami bądź o jej braku.
[srodtytul]Gilotyna na prezesów[/srodtytul]
Po pierwsze, zarządzający spółkami z o.o. przejmują odpowiedzialność za ich długi, jeżeli w porę nie zgłoszą wniosku o upadłość. Dodajmy, że wierzyciele zwykle nie rezygnują z tej dodatkowej drogi i wobec klapy spółki chętnie sięgają do kieszeni jej szefów.