W takiej patowej sytuacji znalazł się jeden z naszych czytelników, prosząc o poradę. Kieruje podwładnych na kursy ze znacznym dofinansowaniem ze środków wspólnotowych.
Firma, która organizuje edukację, żąda dość dokładnych danych pracowników wytypowanych do nauki, np. podania szkoleń, w których brali udział, oraz gdzie je odbyli, uzyskanych podczas tych szkoleń ocen itd. Wnikliwość tłumaczy wymogami Unii Europejskiej. Kilku zatrudnionych się buntuje tymczasem i odmawia ich udostępnienia.
Czytelnik się zastanawia, co ma robić.
To zależy od tego, czy rzeczywiście instytucja szkoleniowa zbiera szczegółowe informacje o jego podwładnych na żądanie dysponenta wspólnotowych środków czy też nie.
[srodtytul]Czego wolno wymagać?[/srodtytul]