Nowe rozporządzenie w sprawie kontroli przewozu drogowego po raz pierwszy określa katalog elementów potwierdzających czas prowadzenia pojazdu, obowiązkowe przerwy i odpoczynki kierowców.
Niektóre z nich inspektorzy transportu drogowego mogą sprawdzać zarówno na drodze, jak i w siedzibie przedsiębiorcy, inne tylko w firmie.
Tak jak do tej pory inspektorzy transportu drogowego będą kontrolowali na szosie dzienne i tygodniowe okresy prowadzenia, obowiązkowe przerwy i odpoczynki. W tym celu sprawdzą nie tylko aktualną wykresówkę, ale i te z poprzednich 28 dni. Zwrócą też uwagę na to, czy kierowca przekraczał dozwoloną prędkość, w tym określoną unijnymi przepisami dla poszczególnych rodzajów pojazdów (niektóre ciężarówki nie mogą przekraczać 90 km na godzinę, a niektóre autobusy 105 km na godz.). Skontrolują też, czy tachograf cyfrowy bądź analogowy działa prawidłowo.
Więcej papierów niż do tej pory inspektorzy przejrzą w firmie. Poza wykresówkami będą mogli sprawdzić umowy na usługi transportowe.
– To groźny dla przedsiębiorców zapis – mówi Tadeusz Wilk, dyrektor w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. – Dane z umowy objęte są tajemnicą handlową. Budzi też wątpliwości zasadność takiego zapisu. Postanowienia umowy są zazwyczaj bardzo ogólne i niewiele z nich można wyczytać o czasie prowadzenia pojazdów.