Markę tę zastrzegła firma Dromader, natomiast unieważnienia domagały się spółki Interkobo i Interkobo Invest. Ta druga przeciwstawiała jej swój wcześniejszy znak Agatka. Oba znaki sygnują zabawki, głównie lalki. Konkurencyjne firmy działają w Łodzi, wręcz sąsiadują ze sobą. Obie sprowadzają towary z Chin i opatrują je swoimi znakami.
Spółki twierdziły, że klienci mogą mylić lalki i sądzić, że pochodzą od jednego producenta (podniosły zarzut z art. 132 ust. 2 pkt 2 prawa własności przemysłowej). Pełnomocnik spółek wywodził rodowód obu zdrobnień od imienia Agata, co może sugerować, że lalki Agusia są kolejną serią po lalkach Agatka.
– Oferta spółki Interkobo Invest cieszy się uznaniem kupujących, lalki są atrakcyjniejsze, jakościowo lepsze od lalek Dromadera, co podkopuje renomę znaku Agatka. Lalka ta odniosła sukces dlatego właśnie, że dano jej polskie imię – podkreślał pełnomocnik.
Konkurencyjne firmy starły się wcześniej w sądzie cywilnym, który nie dopatrzył się kolizji między znakami.
– Agusia może być zdrobnieniem od dwóch imion (Agata i Agnieszka). W większej populacji jest to pięć – sześć razy częściej zdrobnienie stosowane od imienia Agnieszka – twierdziła pełnomocnik firmy Dromader. Zaznaczyła, że kupujący nie kierują się zbytnio imionami, lecz raczej wyglądem lalek i tym, co potrafią one robić (prezentowane podczas rozprawy w UP lalki konkurencyjnych firm śpiewają polskie piosenki).