Tak.
Jeśli tylko wyniki audytu potwierdzą podejrzenia pracodawcy, bę-?dzie się mógł domagać od pracownicy odszkodowania za nienależyte wykonanie przez nią obowiązków pracowniczych (art. 114 k.p.). Wysokość tego świadczenia nie może jednak przewyższyć trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownicy ?(art. 119 k.p.).
Tak uznał Sąd Najwyższy ?w wyroku z 14 maja 2013 r. (I PK 5/13), rozpatrując zbliżony stan faktyczny. Nie dość bowiem, że główna księgowa nierzetelnie prowadziła księgowość przedsiębiorstwa, to jeszcze bezpodstawnie uchyliła się od powrotu z urlopu, z którego szef odwołał ją na mocy art. 167 § 1 k.p. Dlatego pracodawca nie miał innego wyjścia, niż zaangażować zewnętrzną firmę do sprawdzenia prawidłowości księgowości przedsiębiorstwa i w miarę możliwości usunięcia stwierdzonych uchybień.
W ocenie SN nierzetelne prowadzenie księgowości niewątpliwie narusza obowiązki osoby zatrudnionej na stanowisku głównej księgowej. Nie ma przy tym znaczenia, czy zakres jej czynności sporządzono na piśmie. Wynika on bowiem z ustawy z 29 września 1994 r. o rachunkowości i przyjętych zasad rachunkowości oraz ustaw podatkowych, które główna księgowa powinna bezwzględnie znać i stosować podczas wykonywania zadań służbowych. To właśnie od znajomości tych regulacji zależy, czy księgowa będzie dobrze wykonywała czynności pracownicze. Dlatego nie sposób uznać, że złamanie przez nią wymogu rzetelnego prowadzenia księgowości nastąpiło bez winy pracownicy, choćby ?w postaci niedbalstwa.
Jednocześnie pracodawca udowodnił, że poniósł koszty związane z wykryciem i usunięciem błędów popełnionych przez księgową. Potwierdza to faktura wystawiona przez audytora. Widniejąca na niej kwota stanowi jego szkodę, gdyż pomniejsza majątek firmy. Co więcej, koszt ten był, obiektywnie i racjonalnie rzecz ujmując, potrzebny, aby wykryć uchybienia i je usunąć.
SN zauważył przy tym, że poniesiona przez pracodawcę szkoda pozostaje w normalnym związku przyczynowym ?z zachowaniem pracownicy, tj. z nienależytym wykonywaniem przez nią obowiązków. Gdyby księgowość firmy prowadziła ona właściwie, nie byłoby potrzeby sprawdzania ksiąg i dokumentów oraz usuwania stwierdzonych błędów. Pracodawca miał przy tym pełne prawo i podstawy zlecić te czynności zewnętrznemu usługodawcy, tym bardziej że pracownica – bezprawnie powołując się na chorobę – nie przerwała urlopu. Podejrzenia zatrudniającego co do rzetelności czynności podejmowanych przez księgową okazały się słuszne. Badanie ksiąg i usuwanie jej błędów było konieczne dla interesów pracodawcy i właściwego realizowania przez niego obowiązków publicznoprawnych. Te okoliczności przemawiają za odpowiedzialnością odszkodowawczą pracownika, gdyż istniało normalne powiązanie przyczynowe powstania szkody z nienależytym wykonaniem przez niego obowiązków.