Choć minister klimatu chwali się rekordowym czerwcem, w którym zebrano najwięcej w historii butelek w systemie kaucyjnym, bo 700 mln sztuk, dzięki czemu wynik zbiórki dobił do 2,3 mld oddanych opakowań, to eksperci zapowiadają, że to imponujące tempo wzrostu wkrótce mocno zwolni. Szybkie tempo jest typowe dla początkowego etapu rozwoju systemu i niebawem, gdy rynek się nasyci, skończy się paliwo do wzrostów. Wtedy dodatkowym impulsem będą nowe frakcje, jak małpki, czyli szkło jednorazowe. Na ten rozwój sytuacji rynek czeka w napięciu, a ministerstwo odżegnuje się od jakichkolwiek wiążących informacji na ten temat. Operatorzy wciąż testują nowe rozwiązania, zapowiadają tysiące butelkomatów w mieście, blisko ludzi, a w wakacje żniwa mają na festiwalach muzycznych, gdzie wystawiają specjalne maszyny do zbiórek.