W ostatnich tygodniach pojawiły się informacje i zapowiedzi kolejnej reformy kodeksu postępowania cywilnego. Jak zawsze, ma ona służyć sprawności postępowania, bo ta wciąż jest niezadowalająca. Gdyby sprawy sądowe toczyły się sprawnie i bez problemów, to zbyteczne byłoby proponowanie kolejnych zmian wobec niedawnej wielkiej reformy k.p.c. Jedną z propozycji, które wywołały spore poruszenie w środowisku prawniczym, jest nakaz zamieszczania wniosków dowodowych w formie zwięzłej i wyodrębnionej w pozwie zamiast w uzasadnieniu. Projekt przewiduje za niestosowanie się do tego obowiązku sankcję w postaci uznania niewyodrębnionych wniosków i dowodów za nieistniejące. I właśnie ta sankcja „uznania za nieistniejące" budzi powszechne zaniepokojenie i krytykę. Czy słusznie i dlaczego?