Reklama

Zakup kontrolowany nie może służyć do testowania uczciwości

Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski 31 lat temu przedstawił projekt wprowadzenia do ustawodawstwa policyjnego instytucji zakupu kontrolowanego i kontrolowanego wręczenia lub przyjęcia korzyści majątkowej. Zapowiedź rewolucyjnych jak na tamte czasy zmian w prawie wywołała falę krytyki zarówno wśród publicystów, jak i prawników.
Zakup kontrolowany nie może służyć do testowania uczciwości

Foto: Adobe Stock

Stanisław Podemski pisał, że „wszelka prowokacja (zwłaszcza policyjna) jest od stuleci uznana za metodę brudną, ponieważ deprawuje przede wszystkim tego, kto prowokuje”. Ostrzegał, że wobec takich zmian nie pozostanie obojętny rzecznik praw obywatelskich oraz Komitet Helsiński. Stale rosnące zagrożenie ze strony przestępczości zorganizowanej oraz terroryzmu także w Polsce zmieniło stosunek obywateli oraz prawników do nieznanych dotychczas instytucji rodem z anglosaskiego systemu common law. Gromadzenie materiału dowodowego za pomocą czynności operacyjno-rozpoznawczych przez policję i służby specjalne jest codziennością i służy zasadzie równości broni między organami wymiaru sprawiedliwości a coraz brutalniejszym światem przestępczym działającym z ukrycia, niejawnie i podstępnie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama