Jest zapewne sytuacją bez precedensu, że sędziowie oraz referendarze sądowi już masowo składają pozwy o zapłatę wynagrodzenia w związku z zamrożeniem stawek waloryzacyjnych. Należy ubolewać, że nie podjęto z nimi żadnych rozmów w celu pojednania i polubownego rozwiązania tej sytuacji.
Zapewne wielu sędziów zgodziłoby się zawrzeć ugody, zamiast kierować sprawy na drogę sądową i pozywać sądy. W ten sposób kolejna fala spraw masowych spadła na obciążone sądy pracy. Spory, których można było uniknąć i których pojawienie się jest symboliczne, obrazują stosunek decydentów politycznych wobec władzy sądowniczej.