Odpowiadała pani za kadry sądownictwa w Ministerstwie Sprawiedliwości. Delegacja do resortu dobiegła końca. Co się udało? Bo przyspieszenia postępowań nie widać.
Udało się zrobić bardzo wiele rzeczy, które w najbliższych miesiącach przyniosą efekt w postaci przyspieszenia postępowań lub już to nastąpiło. Najważniejsza zmiana to zwiększenie liczby asystentów sędziów. W ciągu dwóch lat udało się łącznie pozyskać prawie 1500 nowych etatów asystenckich. Dodam, że w kolejnym budżecie jest zaprojektowana kolejna pula kilkuset etatów, co pozwoli w ciągu trzech lat osiągnąć prawie 2 tys. nowych etatów asystenckich. To podniesie współczynnik przydziału i teraz jeden asystent ma pracować maksymalnie z dwójką orzeczników. Na początku w ramach pilotażu dodatkowe etaty asystenckie zostały skierowane do tzw. wydziałów frankowych, które generowały największe zaległości. I tutaj mamy realne sukcesy. Przykładowo wskaźnik opanowania wpływu w pierwszym kwartale 2025 r. w pierwszej instancji osiągnął poziom 179,1, co oznacza wzrost załatwialności o 85,98 proc. (w 2024 r. wynosił 96,3 proc.). Liczba spraw pozostałych do załatwienia w pierwszej instancji spadła o 10 tys. (6,8 proc.), z 146 562 na koniec 2024 r. do 136 585 na koniec pierwszego kwartału 2025 r. Ta tendencja się utrzymuje.