Reklama

Ta władza nie zna umiaru! - rozmowa z sędzią Katarzyną Wesołowską - Zbudniewek

Sąd to nie piekarnia ani taśma produkcyjna – mówi Katarzyna Wesołowska - Zbudniewek, sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi.
Ta władza nie zna umiaru! - rozmowa z sędzią Katarzyną Wesołowską - Zbudniewek

Foto: Adobe Stock

Pani sędzio, czy w pani sądzie koledzy przekonali się do rozpraw zdalnych i przede wszystkim czy mają warunki do ich prowadzenia?

Obecnie część spraw odbywa się w trybie zdalnym, część w trybie np. wideokonferencji, część tradycyjnie. Wszystko zależy od okoliczności danej sprawy i wniosków pełnomocników bądź stron. Wdrażany jest nowy system rozpoznawania spraw w trybie zdalnym. Szkoleni są sędziowie i pracownicy administracyjni. Osobiście stosuję go, gdy strony lub świadkowie są w znacznej odległości od sądu lub np. przebywają w zakładzie karnym. To ogranicza koszty transportu osadzonych na rozprawę. Mam nadzieję, że ten sposób procedowania znajdzie w przyszłości szersze zastosowanie. Pamiętajmy jednak, że nie w każdym wypadku takie przesłuchanie jest możliwe. Nie nałożono też na strony czy uczestników postępowania obowiązku udziału w posiedzeniu zdalnym. Ani przesłania sądowi adresu mailowego. To wszystko świadczy, że procedowanie w trybie zdalnym może napotykać przeszkody nie tylko techniczne.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama