Reklama

Dorota Zabłudowska: Nasz hejt codzienny – czy jutro należy do nich?

Obywatele z czasem zrozumieją, że sędziowie działają w ich interesie.
Dorota Zabłudowska: Nasz hejt codzienny – czy jutro należy do nich?

Foto: Adobe Stock

Parę tygodni temu miałam okazję na własnej skórze odczuć siłę rażenia antysędziowskiej propagandy w telewizji publicznej. A było to tak...

Siedzę sobie w knajpeczce w Zakopanem, obok na oślej łączce dzieci ćwiczą zjazdy. W lokalu oprócz mnie właściciele i para ich znajomych. Miło gawędzimy o tym, o tamtym. W tle jakieś media narodowe. W pewnym momencie słyszę głos prezydenta, coraz bardziej gniewny, coraz bardziej napastliwy. Krzyczy coś o sądach. I nagle moi gospodarze ożywiają się i też zaczynają wykrzykiwać, kibicując słowom głowy państwa: „Dobrze mówi! Trzeba z nimi zrobić porządek! Przecież tu jest Polska, jesteśmy Polakami!! A widzieliście, jak tamten Gersdorf załatwił?". Siedzę jak sparaliżowana, czuję się, jakby ktoś dał mi w twarz. Mili, sympatyczni ludzie, nagle zieją agresją. Wobec sędziów. Wobec mnie. Nie mogę wykrztusić słowa, zaprotestować.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama