Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargę kasacyjną spółki, która spierała się z fiskusem o wykładnię przepisów o VAT. Sprawa dotyczyła firmy z siedzibą w Szwajcarii. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że jest też zarejestrowana w Polsce jako podatnik VAT czynny od grudnia 2021 r. Dużo wcześniej, bo w 2015 r., podpisała kontrakt na dostawę konstrukcji stalowych z polskim dostawcą. Zostały zamówione dla klienta z Iraku i wykonane, co potwierdzają faktury na łączną kwotę ponad 2,7 mln zł, ze stawką VAT eksportową 0 proc. Z wniosku wynikało, że zamawiająca uregulowała wszystkie należności z siedmiu faktur. Potem okazało się, że w związku z ograniczeniami eksportowymi dostaw do Iraku, towar faktycznie nie został wyeksportowany, lecz zmagazynowany w Polsce. W tej sytuacji, wobec niedokonania wywozu towarów poza UE, dostawca zobligowany był do potraktowania dostaw jako krajowych i objęcia ich podstawową 23 proc. stawką VAT. Dostawca wykazał więc w rejestrze sprzedaży podatek należny od tej sprzedaży rachunkiem "w stu". Szwajcarska spółka tłumaczyła, że w związku z tym w 2021 r. zwrócił się do niej o zwrot uiszczonego VAT wyliczonego rachunkiem "w stu". Ona z kolei poprosiła dostawcę o wystawienie faktury korygującej ze względu na zmianę warunków transakcji, bo zamiast dostawy eksportowej została zrealizowana krajowa. Kontrahent jednak odmówił, zasłaniając się upływem 5-letniego terminu przedawnienia zobowiązań VAT. Wystawił tylko zbiorczą notę debetową wraz z załącznikiem, która została doręczona w grudniu 2021 r. Spółka ze Szwajcarii zaznaczyła, że zapłaciła dostawcy, ale do tej pory nie odliczyła wynikającego z noty obciążeniowej VAT. I przede wszystkim chciała potwierdzenia, że w opisanej sytuacji może go jednak odliczyć.