Delegowani za granicę mogą zacząć zarabiać więcej. Pomiędzy przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jest luka, która pozwala nie płacić składki zdrowotnej.
Brak interpretacji
Istnienie luki potwierdził wczoraj Sąd Najwyższy (sygn. akt: II UK 141/13). Rozpatrywał on odwołanie spółki Intel Technology Poland z siedzibą w Gdańsku (wchodzącą w skład międzynarodowego koncernu produkującego procesory komputerowe). Firma zwróciła się do ZUS z wnioskiem o rozstrzygnięcie, czy ma obowiązek płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne za polskich pracowników delegowanych do pracy w USA. W tym czasie, w myśl art. 6 umowy o zabezpieczeniu społecznym między Rzecząpospolitą Polską a USA (obowiązującej od 1 stycznia 2009 r.), zachowują oni prawo do ubezpieczenia w ZUS nawet przez pięć lat.
Obowiązek zapłaty składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe czy wypadkowe nie budził wątpliwości żadnej ze stron. Spór dotyczył jedynie składki zdrowotnej. Spółka powołała się bowiem na to, że w myśl art. 83 ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, jeśli pracodawca nie odprowadza zaliczek na podatek dochodowy w Polsce, składka na ubezpieczenie zdrowotne powinna być obniżona do zera. ZUS odmówił wydania interpretacji w tej sprawie. Spółka zaskarżyła odmowę.
W czasie procesu ZUS powołał się na art. 83 ust. 3 pkt 4 i 5 ustawy zdrowotnej. Zgodnie z nim podstawę obliczenia składki zdrowotnej stanowi także m.in. przychód zwolniony z podatku na podstawie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Rezydent nie płaci
– W tym przypadku pracownicy przenieśli się do USA z rodzinami na dwa lata – argumentował Piotr Szubert, radca prawny z PwC, pełnomocnik Intela. – Utracili więc rezydencję podatkową w Polsce. Do nich powinien więc mieć zastosowanie art. 83 ust 2 ustawy zdrowotnej. Stanowi on, że pracodawca, który nie odprowadza zaliczek na PIT, obniża do zera składkę na NFZ.