Kończą się dobre czasy dla kobiet w ciąży, które zakładają działalność gospodarczą i podnoszą do maksimum składki ZUS, dzięki czemu mogą dostać ponad 6 tys. zł zasiłku macierzyńskiego miesięcznie.
Najpierw minister pracy przygotował zmianę w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, która od początku przyszłego roku uzależni wysokość zasiłku od okresu opłacania maksymalnej składki. Teraz Sąd Najwyższy rozprawił się z najbardziej jaskrawymi przypadkami naciągania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez przyszłe matki. Niektóre przystępują do ubezpieczenia tuż przed porodem i płacą tylko część pierwszej składki, licząc na to, że nabędą prawo maksymalnego zasiłku. I to przez cały okres przysługującego im po porodzie pięć i pół miesiąca urlopu macierzyńskiego.
Sąd Najwyższy w najnowszym wyroku uznał, że w takiej sytuacji należy im się tylko świadczenie w minimalnej wysokości (sygnatura akt II UK 36/12). Przedsiębiorcza bizneswoman zamiast najwyższego zasiłku miesięcznie za dwa dni ubezpieczenia, otrzyma teraz około 1,4 tys. zł świadczenia. Wyrok dotyczył kobiety, która działalność gospodarczą założyła 2 lipca, a dwa dni później urodziła dziecko. Po miesiącu złożyła do ZUS dokumenty, z których wynikało, że w zamian za dwa dni ubezpieczenia oczekuje wypłaty najwyższego zasiłku przysługującego jej w czasie urlopu macierzyńskiego. Początkowo sądy: rejonowy i okręgowy, przyznały jej świadczenie w maksymalnej kwocie. Sędziowie powołali się przy tym na wcześniejszą uchwałę Sądu Najwyższego (z 21 kwietnia 2010 r., sygn. II UZP 1/10), z której wynika, że osoba prowadząca działalność sama ustala sobie wysokość składki ubezpieczeniowej i przysługującego jej na tej podstawie świadczenia.
W ostatnim wyroku z 6 września 2012 r. sędziowie Sądu Najwyższego stwierdzili jednak, że w takim przypadku ma zastosowanie art. 49 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Mówi on, że jeśli podstawę do obliczenia zasiłku stanowi składka za niepełny miesiąc, wówczas powinna ona być obliczona od minimalnej podstawy, wynoszącej 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
Ze statystyk ZUS dołączonych do szykowanego w resorcie pracy projektu nowelizacji nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że coraz więcej kobiet, upomina się w ZUS o wypłatę takiego świadczenia po niepełnym miesiącu ubezpieczenia. Rodzi się więc pytanie, czy Zakład może wykorzystać wyrok do żądania zwrotu nadpłaconych świadczeń.