Zdarzają się pracodawcy, którzy z okazji świąt wielkanocnych obdarowują pracowników i ich rodziny. Jeśli decydują się na tzw. zajączka, muszą pamiętać, że takie świadczenie nie jest opodatkowane, pod warunkiem że:
Wynika tak z art. 21 ust. 1 pkt 67 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (w skrócie updof).
Pracodawcy próbowali jakiś czas temu omijać ograniczenia. Wysyłali pracowników na zakupy, zwracając im koszty na podstawie faktur wystawionych na firmę. Praktyki te szybko zakwestionowało Ministerstwo Finansów, wyjaśniając w piśmie z 16 kwietnia 2005 r. (PB5/AŁ-033-17-175/05): „świadczeniem rzeczowym jest świadczenie o charakterze materialnym – nieodpłatnym, odpłatnym bądź częściowo odpłatnym. Zatem refundacja ze środków wyżej wymienionych funduszy (zfśs lub funduszy związków zawodowych) wydatków poniesionych przez pracownika na zakup artykułów spożywczych i przemysłowych jest świadczeniem pieniężnym pracodawcy, które nie podlega zwolnieniu od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 67 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Bez znaczenia pozostaje fakt, iż zakupiony towar został udokumentowany fakturą VAT wystawioną na zakład pracy a wydatkowana przez pracownika kwota została mu zwrócona po przedstawieniu faktury zakupu”.
Po tych wyjaśnieniach pracodawcy zmienili metodę: umawiają się ze sklepem, że pracownicy wybiorą sobie towary do kwoty nieprzekraczającej 380 zł, ale ani nie zabiorą ich do domu, ani za nie nie zapłacą. Zakupy pokrywa pracodawca, a gotowe paczki są przysyłane ze sklepu do firmy i tam wręczane (więcej na ten temat pisaliśmy 10 grudnia 2007 r. w artykule „Zamiast pisać list do Mikołaja, sami wybieramy prezenty”).
Tak surowych ograniczeń nie ma, gdy pracodawca chce obdarować „zajączkiem” swoich byłych pracowników, a obecnie emerytów i rencistów. Świadczenia dla nich są bowiem wolne od podatku do kwoty nieprzekraczającej rocznie 2280 zł. Na dodatek nie muszą to być świadczenia rzeczowe. Równie dobrze były pracownik może dostać ekwiwalent pieniężny.