Zasada ogólna w podatku dochodowym mówi, że kosztem jest wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodu lub zabezpieczenia jego źródła. W praktyce nie jest to już jednak takie proste.
Jeśli podatnik prowadzi magazyn, zakład stolarski albo skład materiałów budowlanych, to pies w takiej firmie może pełnić funkcję systemu alarmowego. W takim scenariuszu karma, weterynarz, szczepienia, a nawet szkolenie z zakresu ochrony mienia mogą być podatkowym kosztem. Pies pilnuje desek, deski się sprzedają, a firma uzyskuje przychód. Problem pojawia się w biurowcach. Próba przekonania urzędu skarbowego, że mops o imieniu Puszek pilnuje laptopa w biurze na 10. piętrze, raczej skończy się fiaskiem.