Ojciec, aby sprawować opiekę nad synem, dwa razy w miesiącu przemierza łącznie ponad 2 tys. km. Podkreśla, że wydatki na paliwo do samochodu znacznie przewyższają świadczenie 500 zł, które zostało mu odebrane. To poświęcenie ojca w sprawowaniu opieki nad swoim synem zostało zupełnie pominięte przy przyznawaniu świadczenia wychowawczego. Zdaniem mężczyzny sprawuje on opiekę naprzemienną nad synem, choć nie wynika to z wyroku sądu rodzinnego. Przedłożył odpis ugody zawartej z byłą żoną, z której wedle jego oceny wynika jednoznacznie naprzemienna opieka obu rodziców w okresach wakacji i ferii zimowych. Zabiera też dziecko w pierwszy i trzeci weekend każdego miesiąca. Ojciec nie został pozbawiony władzy rodzicielskiej.