Reklama

Czy weksle inwestycyjne to rosyjska ruletka?

Galopująca inflacja zwiększa presję na poszukiwanie rozwiązań, które pozwoliłyby drobnym inwestorom ochronić ich oszczędności przed utratą wartości. W sieci wiele podmiotów oferuje możliwość lokowania środków w weksle inwestycyjne kusząc oprocentowaniem na poziomie 5, 8, a nawet 10 proc. w skali roku. Przed takimi inwestycjami ostrzegają organy nadzoru.
Czy weksle inwestycyjne to rosyjska ruletka?

Foto: Adobe Stock

Mechanizm wydaje się być prosty. W ramach umowy tzw. „emisji" weksla inwestycyjnego inwestor przekazuje przedsiębiorcy środki pieniężne celem ich dalszego lokowania. W zamian przedsiębiorca wystawia weksel własny, w którym suma wekslowa odpowiada wysokości przekazanych środków i podlega oprocentowaniu stanowiącemu zysk inwestora. Alternatywnie nabycie weksla następuje z dyskontem odpowiadającym oczekiwanemu zyskowi. Wykup weksla następuje po upływie okresu, na który powierzono środki podmiotowi trzeciemu w celu finansowania danego projektu. Szczegółowe zasady wypłaty zysku regulowane są zazwyczaj w umowie „emisji". Powyższa konstrukcja wykazuje podobieństwo do pożyczki, choć urzędy skarbowe w wielu interpretacjach indywidualnych stwierdzały, że powyższy instrument nie jest umową pożyczki, lecz samoistnym stosunkiem zobowiązaniowym, w ramach którego weksel pełni funkcję kreującą pieniądz. Wskutek tego, weksle inwestycyjne i zawierane w związku z ich wydaniem umowy „emisji" nie są objęte podatkiem od czynności cywilnoprawnych.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama