W czasie epidemii koronawirusa wiele firm przeniosło sprzedaż do internetu. I mają podatkowe dylematy, m.in. związane z rozliczaniem napiwków dla dostawców. Spójrzmy na sprawę, która dotarła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Spór z fiskusem zaczął się od wniosku o interpretację, który złożyła spółka działająca w branży gastronomicznej. Prowadzi restaurację oraz inne placówki. Oprócz serwowania jedzenia na miejscu oferuje również dostarczanie gotowych posiłków do wskazanego przez klienta miejsca. W celu zapewnienia regularnego i szybkiego transportu zatrudnia na umowy zlecenia dostawców.