Organizacja ekologiczna ClientEarth skierowała pozew przeciwko 11 dyrektorom korporacyjnym koncernu Shell za niewłaściwe stosowanie strategii klimatycznej.
Jak donosi brytyjski „The Guardian”, to precedensowy pozew i pierwszy w świecie przypadek, w którym skarżący domagają się odpowiedzialności dyrektorów korporacji za niewłaściwe przygotowanie swojej firmy do przejścia do zerowej emisji.
Czytaj więcej
Eksperci zauważają, że wejście w życie nowych przepisów wymusi zmiany m.in w wielu strategiach i...
Pozew został złożony w sądzie w Anglii, co było możliwe, gdyż ClientEarth, który posiada niewielkie udziały w Shellu, jest wspierany przez grupę dużych funduszy emerytalnych i innych inwestorów instytucjonalnych.
Prawnicy organizacji uważają, że cele klimatyczne, które stawia spółka, są niewystarczające, co rodzi niebezpieczeństwo dla samego koncernu, ponieważ przekształcanie się świata w kierunku czystej energii jest dziś nieuniknione. A inwestowanie w paliwa kopalne w dłuższej perspektywie grozi utratą pieniędzy inwestorów na niepotrzebne projekty.
Firma, notująca kolosalne zyski związane z wojną w Ukrainie, od jakiegoś czasu ma problemy z ekologią. W ubiegłym roku holenderski sąd nakazał obniżenie emisji z jej ropy naftowej i gazu o 45 proc. do 2030 r.
Kilka lat temu organizacja ClientEarth pozwała właściciela Elektrowni Bełchatów. Organizacja tłumaczyła wtedy, że „najwięksi emitenci gazów cieplarnianych, tacy jak Elektrownia Bełchatów, muszą wziąć na siebie współodpowiedzialność za kryzys klimatyczny”. Domagała się, by sąd nakazał zaprzestanie działalności powodującej zagrożenie dla środowiska jako dobra wspólnego poprzez odejście od spalania węgla w Elektrowni Bełchatów najpóźniej do 2035 r. lub zainstalowania urządzeń redukujących emisję CO2 do zera.
Czytaj więcej:
Presja na ekologiczną politykę firm wydaje się obecnie coraz większa. Obecnie w polskich sądach znajdują się setki pozwów o naruszenie dóbr osobistych związanych ze smogiem. Większość z nich skierowanych jest przeciwko Skarbowi Państwa i samorządom. Tego rodzaju aktywność ekologów z czasem może zataczać coraz szerszy wymiar, w czasach bardzo zdecydowanej polityki klimatycznej, lansowanej głównie przez Unię Europejską. Jej celem może być presja sądowa na przedsiębiorstwa. Kiedy takie sprawy zaczęłyby trafiać do europejskich trybunałów, kierunek orzeczniczy byłby łatwy do przewidzenia.
Duże przedsiębiorstwa i zakłady przemysłowe nie mają wyboru i muszą dokonać przyspieszonej transformacji energetycznej. Perspektywa wielomilionowych pozwów może być dla nich wręcz zabójcza. Dlatego zarządy muszą dokładnie przemyśleć swoją strategię klimatyczną w perspektywie lat. Kierunek jest jeden, pewne jest, że to ostatni dzwonek.
Zapraszam do najnowszego numeru poradnika „Biznes. Bezpieczna firma”.