Uprawnienie do zachowku nierzadko wzbudza spore emocje, tak po stronie uprawnionych, jak i zobowiązanych. Warto zatem zacząć od wyjaśnienia, czym tak naprawdę jest ów „zachowek”. Zgodnie z definicją kodeksową: zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). Innymi słowy zachowek to, przysługujące określonym osobom pominiętym w testamencie przez spadkodawcę, uprawnienie do żądania od osób, którym ostatecznie przypadł majątek spadkowy, określonej części spadku, który by otrzymali, gdyby do tego pominięcia nie doszło.