Zwykle umowa kojarzy się z dokumentem „papierowym”, opatrzonym własnoręcznym podpisem stron. Jednak w obrocie gospodarczym taką formę przybierają najpoważniejsze kontrakty, opiewające na znaczne sumy. Częściej do zawarcia umowy dochodzi w uproszczonej formie. Czasami wystarczy wymiana e-maili między kontrahentami, a nawet wymiana SMS-ów, by umowa była skuteczna. Nie wszyscy przedsiębiorcy mają świadomość tego. Tymczasem gdy dochodzi do sporu między nimi, kluczową rolę odgrywają dowody z dokumentów. Kodeks cywilny w art. 773 uznaje za dokument nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jego treścią. Dokumentem może być więc e-mail, a nawet SMS, jeśli zostały odpowiednio zapisane.
Dla niektórych umów przewidziana jest jednak szczególna forma. Przykładem jest sprzedaż nieruchomości – musi mieć formę aktu notarialnego. Jeśli forma ta nie zostanie zachowana, taka umowa jest nieważna.
Czytaj więcej:
Gdy wymogów co do formy umowy ustawa nie przewiduje, czasami wystarczy nieprzemyślany e-mail, by uznać, że przedsiębiorcy zawarli kontrakt. Jak zatem formułować zapytanie ofertowe i ofertę, by uniknąć niechcianych skutków prawnych wymiany korespondencji? Piszemy o tym w „Tygodniku Przedsiębiorców”. Zapraszam do lektury.