Przypadek warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Imielin” pokazuje, że nawet ciągnący się od kilku lat problem może się gwałtownie pogłębić, doprowadzając do sytuacji, której prawdopodobnie nikt się nie spodziewał. Przypomnijmy, że chodzi o blok przy ul. Hirszfelda na warszawskim Ursynowie. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zabronił jego użytkowania do czasu usunięcia wad. Te wady to przede wszystkim szczeliny w ścianach jednej z klatek. Problem pojawił się kilka lat temu. Jego przyczyną, jak ustalił w ekspertyzie Instytut Techniki Budowlanej, jest podłoże, które pęcznieje lub kurczy się, powodując nierównomierne osiadanie budynku. Była to już kolejna ekspertyza, którą spółdzielnia zamówiła. Wykonanie zaleceń poprzedniej nie pomogło.