Praktyka funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych ujawnia napięcie pomiędzy formalnym zapewnieniem członkom prawa udziału w walnym zgromadzeniu (WZ) a rzeczywistą możliwością skorzystania z tego prawa. Model, w którym w zawiadomieniu określa się tylko dzień i godzinę rozpoczęcia obrad, a rozpatrywanie kolejnych punktów porządku pozostaje całkowicie nieprzewidywalne, może prowadzić do wielogodzinnego oczekiwania na dyskusję i głosowanie w konkretnej sprawie. W konsekwencji część członków opuszcza obrady przed podjęciem najistotniejszych uchwał, a formalna dostępność najwyższego organu spółdzielni nie przekłada się na jego rzeczywistą reprezentatywność.