Powołanie na stanowisko prezesa zarządu to często ukoronowanie długiej drogi zawodowej i oznacza awans na wyższą pozycję. Jednocześnie wiąże się z nowymi wyzwaniami i większą odpowiedzialnością. Zdarza się jednak, że po objęciu stanowiska nowy prezes odkrywa, że spółka o ugruntowanej pozycji rynkowej i rozpoznawalnej marce skrywa poważne problemy – od miesięcy zalega z płatnościami kontrahentom, ma trudności z terminowym regulowaniem składek ZUS i zaliczek na podatek, zaś w bilansie dominującym kolorem jest czerwony. W takiej sytuacji nowy członek zarządu zadaje sobie kluczowe pytanie: ile ma czasu, żeby się ratować?