W styczniu 2017 r. spółka wystąpiła o interpretację przepisów o CIT w zakresie kosztów. Wyjaśniła, że w 2008 r. zarządca rozliczeń przekazywał jej środki pieniężne w formie zaliczek – zgodnie z uregulowaniami ustawy z 29 czerwca 2007 r. o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej (dalej: ustawa o KDT). Zgodnie z tymi przepisami zaliczki podlegają rozliczeniu rocznemu w drodze korekty. Odrębną decyzją urzędu nadzorującego zobowiązana została jednak do zwrotu ustalonej nadwyżki na rzecz zarządcy.
Podatniczka podkreśliła, że zwrot z tytułu ujemnej wartości korekty kosztów osieroconych stanowi koszt w CIT. Jednak ona weszła w spór co do zasadności zwrotu. Ostatecznie jeszcze przed sądowym finałem w październiku 2014 r. spółka i zarządca zawarli porozumienie, w którym zobowiązała się do wypłaty na jego rzecz w latach 2014–2017 kwot tytułem zwrotu nadwyżki. Ich wysokość odniesiono do wartości korekty określonej w decyzji, która nadal była sporna. W porozumieniu zastrzeżono bowiem, że roszczenie zarządcy pozostaje sporne do momentu prawomocnego zakończenia sprawy.
Czytaj także: Koronawirus: nietypowe koszty w czasach epidemii
Spółka tłumaczyła, w porozumieniu przewidziano mechanizm rozliczeń umożliwiających realizację prawomocnego orzeczenia. Spór zakończył się wyrokiem oddalającym jej apelację, i należności z porozumienia stały się prawomocnie zasądzonymi.
Aktualne stały się też inne ustalenia, m.in. co do harmonogramu i terminów spłat. Spółka jednak nie wykluczyła, że w przyszłości pojawią się nie objęte porozumieniem inne spłaty od niej na rzecz zarządcy, których zasadność będzie wynikała z ustawy o KDT.