Anita Błaszczak przytacza w „Rz” dane z badania GUS , które w I kwartale br. objęło bardzo szeroką grupę pracodawców zatrudniających co najmniej jedną osobę. Dowodzą one, że od kwietnia do końca 2024 r. zamierzali oni zatrudnić 525,5 tysiąca pracowników, natomiast przewidywane w tym czasie zwolnienia miały objąć zaledwie 130 tysięcy osób.
Największy jest popyt na sprzedawców i kasjerów w sklepach, pracowników logistyki, robotników robót budowlanych stanu surowego oraz kierowców autobusów i ciężarówek. Brak pracowników boleśnie odczuwają zwłaszcza branże budowlana oraz TSL (Transport Spedycja Logistyka).