Reklama

Katarzyna Wójcik: Szpilki są ryzykowne

Granica między ubiorem formalnym i codziennym wyraźnie się zatarła. Pracodawcy coraz ostrożniej podchodzą do dress code’u.
Pracodawcy coraz ostrożniej podchodzą do dress code’u.

Pracodawcy coraz ostrożniej podchodzą do dress code’u.

Foto: Adobe Stock

Termin „białe kołnierzyki” przestał przystawać do rzeczywistości. Zaczęło się od casual Friday. Korporacyjny dress code przestał być monolitem.

Przeciwnikom formalnych strojów w pracy przyszło też z pomocą orzecznictwo sądowe. Zgodnie z nim pracodawca nie ma pełnej swobody w określaniu stroju pracownika. Granicę stanowią dobra osobiste – zdrowie godność, swoboda sumienia i prywatność – oraz zasady równego traktowania i niedyskryminacji. Standardy ubioru mogą być różne dla różnych grup, ale rozróżnienie musi być obiektywnie uzasadnione i nie może prowadzić do pokrzywdzenia którejkolwiek z nich. Firma nie może też powoływać się na oczekiwania klientów co do wyglądu pracowników danej płci, jeśli w efekcie prowadzi to do ich uprzedmiotowienia lub poczucia dyskomfortu. Lepiej nie wymagać więc od pracownic noszenia mini i wysokich obcasów.

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama