Najbardziej ceniony pracownik nie zawsze ma największe możliwości rozwoju. Niekiedy jego odejście tak mocno narusza plany przełożonego, że kandydatura na inne stanowisko nie jest nawet poddana merytorycznej ocenie. Powodem odmowy nie są brak kwalifikacji ani słabe wyniki, lecz znaczenie pracownika dla dotychczasowego działu. Z perspektywy menedżera sprzeciw może być racjonalny. Utrata doświadczonej osoby oznacza konieczność znalezienia następcy i przejściowe osłabienie zespołu. Ocena takiego zjawiska wymaga jednak rozdzielenia dopuszczenia do naboru, wyboru kandydata oraz terminu przejścia. Dopiero wtedy można stwierdzić, czy pracodawca chroni interes organizacji, czy pozostawia przełożonemu arbitralne prawo decydowania o przyszłości podwładnego.