Z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych wynika, że w 2025 roku otwarto 5121 postępowań restrukturyzacyjnych, wobec 4565 w 2024 roku oraz 4244 w 2023 roku. Mimo ogólnego trendu wzrostowego postępowania o zmianę układu pozostają instytucją wykorzystywaną marginalnie – w 2025 roku odnotowano otwarcie jedynie 24 postępowań tego rodzaju, co stanowiło mniej niż 0,5 proc. wszystkich restrukturyzacji. Czy powyższy brak zainteresowania zarówno wierzycieli, jak i dłużników postępowaniem o zmianę układu stanowi konsekwencję skuteczności i adekwatności pierwotnie przyjętych propozycji zaspokojenia wierzycieli, czy też przesłanki umożliwiające wdrożenie tej procedury stanowią barierę niweczącą jej realne zastosowanie?
Układ jako cel
Celem postępowania restrukturyzacyjnego, zgodnie z art. 3 ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, jest uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami. To w treści układu określane są zasady restrukturyzacji zobowiązań dłużnika, w szczególności odroczenie terminów płatności, rozłożenie należności na raty, redukcja zadłużenia czy też inne formy zaspokojenia wierzytelności, jak choćby konwersja długu na udziały lub akcje. Konstrukcja układu opiera się na określonych założeniach ekonomicznych dotyczących przyszłego funkcjonowania przedsiębiorstwa i jego zdolności do generowania dochodów pozwalających na zaspokojenie obciążających je zobowiązań.
W praktyce jednak układ wykonywany jest zazwyczaj przez wiele lat, w którym to czasie warunki gospodarcze ulegają istotnym zmianom. Dotyczy to zarówno czynników zewnętrznych o charakterze makroekonomicznym, jak i czynników wewnętrznych związanych z funkcjonowaniem samego przedsiębiorstwa. Z tego względu ustawodawca przewidział możliwość zmiany układu po jego zatwierdzeniu, na etapie jego wykonywania.
Podstawa prawna
Podstawę zmiany układu stanowi art. 173 pr. restr. Zgodnie z tą regulacją, jeżeli po zatwierdzeniu układu nastąpił trwały wzrost albo zmniejszenie dochodu z przedsiębiorstwa dłużnika, dłużnik, nadzorca wykonania układu, inna osoba uprawniona do wykonywania lub nadzorowania wykonania układu albo wierzyciel mogą wystąpić z wnioskiem o zmianę układu.
Co istotne, ustawodawca nie ograniczył zakresu możliwych modyfikacji warunków układu. W konsekwencji zmianie mogą podlegać zasadniczo wszystkie postanowienia układu. Dopuszczalne jest więc zarówno wydłużenie okresu spłaty, zwiększenie liczby rat czy pogłębienie redukcji zobowiązań, jak i generalna zmiana sposobu zaspokojenia wierzycieli.
Przepisy nie wyłączają również możliwości wielokrotnej zmiany układu. Rozwiązanie to należy uznać za racjonalne, gdyż brak możliwości kolejnych modyfikacji mógłby prowadzić do utrzymywania warunków układu całkowicie oderwanych od realiów gospodarczych.
Przesłanki zmiany układu
Kluczowe znaczenie ma jednak sama przesłanka możliwości zmiany układu, a więc „trwały wzrost albo zmniejszenie dochodu z przedsiębiorstwa dłużnika”. Już na poziomie językowym ustawodawca odwołuje się do kategorii dochodu, a nie przychodu. Oznacza to, że znaczenie ma realna zdolność przedsiębiorstwa do generowania ekonomicznej nadwyżki pozwalającej wykonywać układ, a nie wyłącznie poziom sprzedaży czy obrotów.
Nie budzi przy tym obecnie większych wątpliwości, że sąd nie bada przyczyn pogorszenia sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. W odróżnieniu od wcześniejszych regulacji prawa upadłościowego i naprawczego ustawodawca zrezygnował z wymogu wykazywania nadzwyczajnej zmiany stosunków gospodarczych. Nie ma więc znaczenia, czy pogorszenie sytuacji wynikało z czynników rynkowych, błędów zarządczych, zmian legislacyjnych, czy utraty kontrahentów. Istotny pozostaje wyłącznie sam fakt trwałej zmiany dochodowości przedsiębiorstwa.
Największe trudności interpretacyjne wywołuje natomiast pojęcie „trwałości”. Zarówno w doktrynie, jak i praktyce przyjmuje się, że zmiana nie może mieć charakteru wyłącznie przejściowego lub incydentalnego. Chodzi o takie pogorszenie sytuacji ekonomicznej, które ma charakter długofalowy i wpływa na możliwość wykonywania układu w perspektywie całego okresu jego realizacji. Krótkotrwałe wahania rynku, przejściowa utrata zleceń czy chwilowy wzrost kosztów działalności nie powinny uzasadniać ingerencji w treść układu.
Jednocześnie jednak ustawodawca nie określił żadnych obiektywnych ani bardziej szczegółowych kryteriów pozwalających ocenić, kiedy pogorszenie sytuacji ma już charakter trwały. Ocena ta każdorazowo pozostawiona jest sądowi na etapie rozpoznawania wniosku o otwarcie postępowania o zmianę układu i wymaga analizy konkretnego przypadku. Oznacza to konieczność wykazywania utrzymywania się negatywnych tendencji przez dłuższy okres, co prowadzi do istotnych problemów praktycznych.
Postępowanie o zmianę układu może zostać zainicjowane na wniosek złożony wyłącznie przez podmioty wskazane w ustawie, a więc przez dłużnika, nadzorcę wykonania układu oraz każdego wierzyciela objętego pierwotnym układem. Katalog ten ma charakter zamknięty. Wniosek powinien zawierać pełne propozycje nowego brzmienia układu, a także dowody wykazujące zmianę dochodowości przedsiębiorstwa oraz jej trwałość. Co kluczowe – zarówno samo złożenie wniosku, jak i otwarcie postępowania nie wstrzymują wykonywania układu i konieczności płatności dalszych rat. Wniosek podlega opłacie stałej w wysokości 100 zł.
W postępowaniu uczestniczą wyłącznie wierzyciele objęci pierwotnym układem, o ile nie zostali już w całości zaspokojeni na warunkach układowych – w przeciwnym razie zmiana nie wpływa na ich sytuację prawną. W praktyce oznacza to, że wierzyciele głosują jedynie w zakresie tej części wierzytelności, która pozostała jeszcze do spłaty zgodnie z układem. W razie przyjęcia zmienionego układu przez wierzycieli konieczne jest jego ponowne zatwierdzenie przez sąd. Natomiast w razie odmowy zatwierdzenia albo nieprzyjęcia nowych propozycji układowych postępowanie ulega umorzeniu, a pierwotny układ pozostaje w mocy.
Dlaczego instytucja działa zbyt późno
Największy problem praktyczny związany ze zmianą układu wynika jednak nie z samej procedury, lecz z konstrukcji przesłanek ustawowych. Wymóg wykazania trwałego pogorszenia sytuacji finansowej dłużnika prowadzi bowiem do swoistego paradoksu czasowego. Jeżeli dłużnik reaguje odpowiednio wcześnie, już na etapie pierwszych oznak pogarszającej się płynności czy spadku rentowności, może spotkać się z argumentem, że zmiany mają charakter jedynie przejściowy i nie wypełniają przesłanki trwałości. Generuje to ryzyko nieuwzględnienia wniosku jako przedwczesnego.
Jeżeli natomiast przedsiębiorca oczekuje na utrwalenie negatywnych tendencji, bardzo często dochodzi już do sytuacji, w której przedsiębiorstwo traci zdolność operacyjną, klientów czy wiarygodność rynkową. W konsekwencji próba zmiany układu następuje dopiero wtedy, gdy jego wdrożenie przestaje być realnym narzędziem naprawczym.
W tym właśnie przejawia się podstawowa słabość obecnego modelu. Zmiana układu co do zasady powinna pozwalać na możliwie wczesną reakcję na zagrożenie niewykonania układu i powstanie wtórnej niewypłacalności. Tymczasem przesłanka trwałości wymusza oczekiwanie na utrwalenie kryzysu. Problem ten ma również wymiar ekonomiczny. Skuteczna restrukturyzacja wymaga bowiem zachowania przez przedsiębiorstwo zdolności operacyjnej. Im później dochodzi do podjęcia działań naprawczych, tym mniejsze są szanse powodzenia restrukturyzacji. W wielu przypadkach przedsiębiorstwo spełniające przesłanki zmiany układu znajduje się już na granicy upadłości i nie posiada realnych możliwości wykonania nawet zmodyfikowanego układu.
Prognoza finansowa
W związku z powyższym zastanowienia wymaga rekonstrukcja filozofii regulacji dotyczącej zmiany układu. Wydaje się zasadne rozważenie odejścia od wymogu „trwałości” pogorszenia sytuacji finansowej na rzecz kryterium skorelowanego z zagrożeniem niewykonania układu. Możliwość zmiany układu mogłaby zostać powiązana z oceną prognoz finansowych dłużnika wskazujących na wysokie prawdopodobieństwo niewykonania układu w dotychczasowym kształcie. Tego rodzaju model funkcjonowałby w większym stopniu w oparciu o analizę przyszłościową, a nie wyłącznie ocenę historycznych wyników przedsiębiorstwa. Za istotne zdaje się uznać także dopuszczenie możliwości złożenia przez dłużnika wraz z wnioskiem o otwarcie postępowania o zmianę układu wniosku o wstrzymanie wykonania układu, co pozwoliłoby na urealnienie procedury. Poluzowanie przesłanek powinno jednak zostać zrównoważone odpowiednimi mechanizmami ochrony wierzycieli. W szczególności zasadne wydaje się zwiększenie obowiązków informacyjnych po stronie dłużnika, sporządzanie dokumentów o charakterze ekonomicznym, takich jak prognozy czy wyceny, przez podmioty wyspecjalizowane czy rozszerzenie możliwości przedstawiania alternatywnych propozycji układowych przez wierzycieli.
Łatwiejsza zmiana układu nie może bowiem prowadzić do sytuacji permanentnej restrukturyzacji i wieloletniego odsuwania w czasie zaspokojenia wierzycieli bez realnych perspektyw naprawy przedsiębiorstwa.
Podsumowując, zmiana układu powinna stanowić instrument szybkiej reakcji na zagrożenie niewykonania układu, a nie narzędzie dostępne dopiero w momencie trwałej degradacji przedsiębiorstwa. Dopiero wtedy instytucja ta będzie mogła rzeczywiście realizować cele prawa restrukturyzacyjnego.
autorka: Katarzyna Brzeska, adwokat, Groele i Wspólnicy