Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może zaplanować zarządzanie majątkiem po swojej śmierci na dwa sposoby: powołać wykonawcę testamentu albo zarządcę sukcesyjnego. Może też skorzystać z obu tych rozwiązań jednocześnie, bo kompetencje wykonawcy testamentu i zarządcy sukcesyjnego pokrywają się tylko częściowo. Przede wszystkim jednak różne są cele tych instytucji prawnych; zarząd sukcesyjny służy przede wszystkim zachowaniu ciągłości działalności przedsiębiorstwa po śmierci przedsiębiorcy, natomiast wykonawca testamentu ma czuwać nad wykonaniem woli spadkodawcy i zarządzać majątkiem spadkowym.
Jednoosobowy przedsiębiorca, który planuje sukcesję, może więc stanąć przed pytaniem: czy wystarczy zarządca sukcesyjny, czy potrzebny jest także wykonawca testamentu? A może wystarczy wykonawca testamentu, który wszak też zarządza spadkiem. Niezależnie od dokonanego wyboru prawo przewiduje prostą regułę zapobiegającą sporom kompetencyjnym. Otóż po ustanowieniu zarządu sukcesyjnego ani wykonawca testamentu, ani ewentualny kurator spadku (czyli osoba wyznaczana przez sąd) nie zarządza przedsiębiorstwem w spadku, a wyłączne kompetencje w tym zakresie ma zarządca sukcesyjny (art. 24 ustawy z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw).
Zarząd sukcesyjny
Ta instytucja prawna jest przewidziana wyłącznie dla przedsiębiorców wpisanych do CEIDG. W polskim systemie prawnym istnieje od listopada 2018 r., ale jest już szeroko wykorzystywana. Według danych ze źródeł oficjalnych na dzień 21 czerwca br. funkcje pełniło 3277 zarządców sukcesyjnych, a do owego dnia od momentu wejścia w życie ustawy o zarządzie sukcesyjnym powołano ich ponad 80 tys.
Wypada więc wyjaśnić, z czego wynika atrakcyjność tej instytucji. Otóż kluczowa jest tu ustawowa definicja pojęcia „przedsiębiorstwa w spadku”, które zarządca sukcesyjny ma prowadzić. Według art. 2 ustawy z 5 lipca 2018 r. jest to całość mienia przeznaczonego do prowadzenia działalności gospodarczej, a więc również udział małżonka spadkodawcy w przedsiębiorstwie. To odróżnia zarząd sukcesyjny od wykonawcy testamentu w sposób najbardziej istotny. Wykonawca testamentu ma kompetencje zarządcze ograniczone do spadku, czyli do udziału spadkodawcy w przedsiębiorstwie. Tymczasem zarząd sukcesyjny powoduje, że małżonek spadkodawcy nie ma kompetencji zarządczych, dopóki trwa zarząd sukcesyjny. Jest to ważne, gdyż nawet jeśli przedsiębiorcą był wyłącznie spadkodawca, to – gdy nie zawarto odpowiedniej intercyzy – przedsiębiorstwo jako masa majątkowa i tak może wchodzić w skład majątku wspólnego małżonków. Wówczas w skład spadku wchodzi tylko udział w tym przedsiębiorstwie. Jeśli jednak przedsiębiorca prowadził działalność w ramach spółki cywilnej, to udział w spółce nie mógł wchodzić do majątku wspólnego (art. 49 § 1 pkt 2 k.r.o.). Zarządca sukcesyjny wykonuje prawa i obowiązki zmarłego przedsiębiorcy związane z działalnością gospodarczą. Dzięki niemu firma może nadal prowadzić działalność gospodarczą, realizować zawarte umowy, zatrudniać pracowników i regulować swoje zobowiązania. Reprezentuje on przedsiębiorstwo przed sądami i organami administracji, w tym skarbowej. Ma więc na przykład możliwość zmiany metody opodatkowania w kolejnym roku. Przewagą zarządu sukcesyjnego jest właśnie możliwość zachowania ciągłości rozliczeń publicznoprawnych. Przedsiębiorstwo w spadku nadal posługuje się numerem NIP zmarłego przedsiębiorcy, pozostaje podatnikiem VAT, PIT czy akcyzy, może kontynuować dotychczasową metodę opodatkowania oraz korzystać z części uprawnień podatkowych przysługujących wcześniej przedsiębiorcy. Takich funkcji nie pełni wykonawca testamentu.
Dlatego, jeżeli jedynym celem procesu planowania sukcesji jest dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa po śmierci przedsiębiorcy, a następnie sprawne przekazanie go w zarząd spadkobierców, to wystarczające będzie ustanowienie zarządcy sukcesyjnego.
Do powołania zarządcy sukcesyjnego za życia przedsiębiorcy nie jest potrzebny testament, lecz wystarcza oświadczenie przedsiębiorcy w formie pisemnej. W tej samej formie wyznaczona osoba musi wyrazić zgodę (art. 9 ust. 2 ustawy z 5 lipca 2018 r.). Zarządca może być tylko jeden, ale można wyznaczyć zarządców rezerwowych, na wypadek gdyby zarządca wskazany w wyższej kolejności nie mógł lub nie zgodził się pełnić funkcji (art. 11 ust. 1 i 2 ustawy z 5 lipca 2018 r.).
Wykonawca testamentu
Wykonawca testamentu służy wykonaniu woli spadkodawcy i zarządzaniu majątkiem spadkowym. Wykonawcę testamentu może ustanowić wyłącznie spadkodawca i może to zrobić tylko w testamencie (art. 986 k.c.). Wykonawca może zarządzać albo całym majątkiem spadkowym, albo jego wyodrębnioną częścią, na przykład przedsiębiorstwem. Wszystko zależy od treści testamentu (art. 988 § 1 k.c.), w którym można ustanowić także wielu wykonawców, oczywiście tak określając ich kompetencje, aby nie kolidowały one ze sobą. Wykonawca nie ma jednak prawa zarządu udziałem małżonka w majątku wspólnym.
Przy większym majątku (np. obejmującym nie tylko jednoosobowe przedsiębiorstwo) lub bardziej złożonej sytuacji rodzinnej rozsądnym rozwiązaniem jest powołanie wykonawcy testamentu, bo co do zasady to on, a nie zarządca sukcesyjny, będzie odpowiedzialny za np. wykonanie zapisów. Zarządca nie będzie też mógł zarządzać mieniem innym niż przedsiębiorstwo w spadku, np. udziałami w spółkach handlowych. Przyjmuje się, że można powołać wykonawcę testamentu, na wypadek gdyby zarządca sukcesyjny nie mógł lub nie chciał pełnić funkcji. Można też odwrotnie: ustanowić zarządcę sukcesyjnego, na wypadek gdyby wykonawca testamentu nie przyjął obowiązków.
Porównanie dwóch rozwiązań
Obie instytucje służą tymczasowemu zarządzaniu spadkiem. W obu przypadkach zarząd ten musi zakończyć się najpóźniej z chwilą działu spadku. Różnice są jednak istotne i mogą przesądzić o wyborze rozwiązania. Przede wszystkim wykonawcę testamentu może powołać tylko spadkodawca w testamencie. Natomiast jeśli przedsiębiorca nie wyznaczył za życia zarządcy sukcesyjnego, mogą to uczynić spadkobiercy, którzy przyjęli spadek, zapisobiercy windykacyjni, którzy przyjęli zapis, a także wdowiec lub wdowa mający udział w przedsiębiorstwie. Ważne, aby osoby te miały łącznie więcej niż 85 proc. udziałów w przedsiębiorstwie. Muszą zrobić to w ciągu dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy, zachowując przy tym formę aktu notarialnego. W tej samej formie osoba wyznaczona wyraża zgodę na powołanie (art. 12 ustawy z 5 lipca 2018 r.).
Co do zasady zarząd sukcesyjny trwa do dwóch lat od śmierci przedsiębiorcy, a w wyjątkowych przypadkach sąd może przedłużyć go do pięciu lat. Zgodnie z art. 59 ustawy z 5 lipca 2018 r. zarząd zakończy się nie tylko z chwilą działu spadku, ale także z chwilą skupienia własności przedsiębiorstwa w spadku w jednym ręku. Zarząd wygasa też, jeśli w ciągu dwóch miesięcy od śmierci przedsiębiorcy nikt nie przyjął spadku. Rozsądne wydaje się więc powołanie wykonawcy testamentu, który będzie zarządzał mieniem przedsiębiorstwa na wypadek wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego z powodu upływu tego terminu. Natomiast wykonawca testamentu wykonuje obowiązki tak długo, jak wymaga tego realizacja testamentu i rozdysponowanie majątku zgodnie z testamentem.
Są też różnice w kontroli nad wykonywaniem obowiązków. Wykonawca testamentu nie podlega bieżącemu nadzorowi, ponieważ ma umocowanie do wszystkich czynności zarządu, chyba że testator ograniczył jego kompetencje (art. 988 § 1 k.c.). Sąd może jednak zwolnić go z funkcji z ważnych powodów (art. 990 k.c.), do których zalicza się m.in. nadużywanie uprawnień. Zarządca sukcesyjny podlega kontroli na innych zasadach. Otóż do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu potrzebuje zgody wszystkich właścicieli przedsiębiorstwa w spadku, a w przypadku braku takiej zgody – zezwolenia sądu (art. 22 ustawy z 5 lipca 2018 r.). Spadkodawca nie może uprawnień zarządcy rozszerzyć ponad ten zakres. Nie może ich też ograniczyć ze skutkiem wobec osób trzecich (art. 20 ustawy z 5 lipca 2018 r.).
Do odwołania zarządcy sukcesyjnego po śmierci przedsiębiorcy wymagana jest zgoda osób, którym łącznie przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku większy niż połowa (art. 55 ust. 2 ustawy z 5 lipca 2018 r.). Odwołanie następuje wówczas bez udziału sądu. Jeśli nie zbierze się taka większość, o odwołaniu może zdecydować sąd, ale tylko w przypadku rażącego naruszenia obowiązków. Sąd może wówczas powołać inną osobę w miejsce odwołanej (art. 56 ustawy z 5 lipca 2018 r.). Odwołanie wykonawcy testamentu może zaś nastąpić tylko orzeczeniem sądu, ale za to jest ono obwarowane ogólną przesłanką „ważnych powodów” (art. 990 k.c.). Za takie ważne powody może być uznana zarówno wola spadkobierców lub zapisobierców, jak i wola samego wykonawcy, który po przyjęciu obowiązków nie może już zrezygnować z funkcji własnym oświadczeniem, lecz potrzebuje orzeczenia sądu. Sąd nie powołuje wówczas nowego wykonawcy. Tymczasem zarządca sukcesyjny może zrezygnować z pełnienia funkcji po prostu mocą własnego oświadczenia. Jeśli złoży je już po śmierci przedsiębiorcy, musi tylko zachować formę aktu notarialnego (art. 57 ust. 1 ustawy z 5 lipca 2018 r.).
autor: Michał Pałka, radca prawny, Marszałek& Partnerzy