Ostatnią ofiarą koreańskiego dyktatora miał być jego minister obrony Hyong Yong Chol, rozstrzelany publicznie z ciężkiego przeciwlotniczego karabinu maszynowego na poligonie wojskowym Kanggon (ok. 20 km na północ od stolicy, Pjongjangu). Egzekucji miało się przyglądać kilkaset osób, ale nie wiadomo, kim one były.
Według południowokoreańskiego wywiadu (od którego pochodzi większość informacji o krwawych rządach Una) Hyong został oskarżony o „nielojalność i brak szacunku" wobec północnokoreańskiego lidera. 66-letni minister miał się zdrzemnąć na jakimś posiedzeniu wojskowych prowadzonym przez Kima, nie notował instrukcji przywódcy, a obudzony – żachnął się.