Według ostatnich danych liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które nawiedziło nepalską stolicę w ubiegłą sobotę, sięga ponad 7,2 tysiąca. Zaginionych pozostaje kilkanaście tysięcy ludzi, miliony osób cierpią z braku jedzenia, dachu nad głową oraz odniesionych ran. Już w sobotę jeden z rządowych urzędników, Laxi Dhakal twierdził, że nie ma większych szans na wydobycie kogokolwiek żywego spod gruzów. Czasami jednak można mieć szczęście i tak jak wyciągnięty w minioną niedzielę, po ponad siedmiu dniach od wstrząsów pan Funchu Tamang leczyć drobne rany w jednym ze szpitali. Uratowany Nepalczyk prawdopodobnie liczy sobie już 101 lat, został wyciągnięty na powierzchnię spod resztek zawalonego domu w prowincji Nuwakot, ok. 80 kilometrów na północny zachód od Kathmandu.