Alarmy ostrzegawcze miały włączyć się w kokpicie samolotu AirAsia o numerze QZ8501 w momencie, gdy piloci starali się ustabilizować samolot tuż przed jego upadkiem do Morza Jawajskiego. Jeden z alarmów dotyczył tzw. przeciągnięcia czyli utraty siły nośnej samolotu.
Jeden ze śledczych badających przyczynę katastrofy maszyny malezyjskich linii lotniczych powiedział agencji AFP, że sekwencja kilku alarmów ostrzegawczych była słyszalna w nagraniach z czarnych skrzynek Airbusa. - Alarmy ostrzegawcze, można powiedzieć, wyły podczas gdy oni (pierwszy i drugi pilot) starali się "odzyskać maszynę" - powiedział śledczy. Dodał, że ostrzeżenia trwały "jakiś czas".