Skazanych rozstrzelano krótko po północy w niedzielę. Wszyscy zostali zatrzymani i usłyszeli wyrok kary śmierci między 2000 a 2011 rokiem.
Oprócz Indonezyjki zginęli obywatele Holandii, Brazylii, Malawi, Nigerii i Wietnamu. Wykonanie wyroków wzbudziło dyplomatyczna burzę.
Prezydent Dilma Rousseff wystosowała oświadczenie, w którym wyraża oburzenie uśmierceniem brazylijskiego obywatela Marco Archera Cardoso Moreiry i stwierdziła, że zdarzenie to może poważnie wpłynąć na pogorszenie stosunków miedzy obydwoma krajami. Przekazała również wyrazy współczucia rodzinie zabitego.
"Bardzo żałuję, że moje osobiste apele o ułaskawienie skazanego zostały zignorowane" - napisała Dilma Rousseff.
53-letni Moreira został zatrzymany w 2003 roku na lotnisku w Dżakarcie, w bagażu miał 13 kg kokainy. Jest pierwszym w historii Brazylijczykiem, który został zabity w majestacie prawa obowiązującego poza granicami jego ojczyzny.