Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Kilka tysięcy mieszkańców Moskwy domagali się deportacji imigrantów
Tydzień temu w Zachodnim Biriulowie, południowej części rosyjskiej stolicy, doszło do zabójstwa młodego Rosjanina. 25-letni Jegor Szczerbakow został ugodzony nożem na oczach swojej dziewczyny, która zeznała, że napastnikiem był przybysz z Kaukazu. Do zderzenia doszło w okolicy owocowo-warzywnego centrum handlowego, skupiającego setki imigrantów z Azji Środkowej. Po tym jak rosyjskie media poinformowały o incydencie tłumy zbulwersowanych moskwian z Zachodniego Biriulowa ruszyły na wojnę z „czurkami", jak pogardliwie określa się w Rosji przybyszy z Kaukazu i Azji Środkowej. Kilka tysięcy mieszkańców dzielnicy próbowało zdemolować centrum handlowe. Transmitowane na żywo przez rosyjskie media „polowanie na przybyszów" spowodowało eskalację konfliktu. Zbulwersowany tłum domagał się nie tyko odnalezienia sprawcy zabójstwa Szczerbakowa, ale i deportacji imigrantów z Azji Środkowej. W stan pogotowia została postawiona cała moskiewska policja. W wyniku zamieszek zostało zatrzymanych około 400 osób, wśród których byli również przedstawiciele organizacji nacjonalistycznych. Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitala, w tym funkcjonariusze policji. Sytuacja uspokoiła się dopiero nad ranem. Centrum handlowe zostało zamknięte, a jego pochodzący z Azji Środkowej właściciele zostali oskarżeni o zatrudnianie nielegalnych imigrantów.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: