Od kilku dni policja w Dhace, stolicy Bangladeszu walczy z protestującymi pracownikami fabryk odzieżowych. Strajkujący bezskutecznie walczą o podwyżkę płac i poprawę warunków pracy. Banglijscy robotnicy często zarabiają mniej niż równowartość 30 euro miesięcznie. Przemysł tekstylny jest filarem gospodarki Bangladeszu, lecz niedawno cały świat zwrócił uwagę na warunki pracy w tamtejszych szwalniach, gdy w gruzach zawalonego budynku fabryki zginęło 1 127 osób. Przemysł ten zatrudnia ponad 40 proc. pracowników w kraju i dostarcza 80 proc. całego banglijskiego eksportu.