Reklama

Krwawe zamieszki w Kazachstanie

Do dramatycznych w skutkach zamieszek doszło w Żanaozenie na zachodzie kraju. Zginęło co najmniej kilkanaście osób.

Według rosyjskich mediów do starć doszło, gdy władze postanowiły zorganizować wiec z okazji Dnia Niepodległości Kazachstanu. Na miejsce wybrano plac w Żanaozenie, gdzie zebrali się strajkujący już od kilku miesięcy pracownicy przemysłu gazowego. Wtedy doszło do wybuchu przemocy.

Władze przedstawiają to inaczej. Według nich świętujący mieszkańcy miasta zostali napadnięci przez grupę chuliganów. W innej wersji na placu postawiono scenę, którą strajkujący zniszczyli. Dopiero wtedy do akcji wkroczyła policja. Według oficjalnych danych w starciach zginęło 13 osób, a rannych zostało 86. Nieoficjalnie  się mówi, że zabitych zostało kilkadziesiąt, a może nawet sto osób.

Prezydent Nursułtan Nazarbajew wprowadził w Żanaozenie na 20 dni stan wyjątkowy. Aresztowano ponad 100 osób, w tym trzech dziennikarzy rosyjskiego „Kommiersanta" i portalu Lenta.ru, którzy wkrótce zostali jednak wypuszczeni.

Jak podała BBC, w sobotę doszło do zablokowania linii kolejowej Mangiszłak – Aktobe. Stanęło siedem pociągów pasażerskich i trzy towarowe, dopiero wieczorem policja rozpędziła tłum zebrany na torach. Do innej demonstracji solidarności ze strajkującymi doszło w mieście obwodowym Aktau.

– Protesty sfrustrowanych pracowników zakładów gazowych to pierwszy dzwonek ostrzegawczy dla prezydenta Nazarbajewa. Myślę, że w najbliższym czasie dojdzie do kolejnych manifestacji, w innych regionach naszego kraju. Sytuacja jest poważna – mówi „Rz" kazachski dziennikarz i publicysta Siergiej Duwanow.

Reklama
Reklama

Muchit Sydyknazarow z Euroazjatyckiego Uniwersytetu im. L.N. Gumiłowa w Astanie podkreśla zaś, że zamieszki w Żanaozenie zmartwiły i zaniepokoiły wszystkich. – Doszło do nich w Dniu Niepodległości, święta wszystkich Kazachów. Przecież zabici, niezależnie od tego, czy byli protestującymi czy policjantami, byli obywatelami naszego kraju. Chaos i przelewanie krwi nikomu nie służą. Spór z pracodawcą powinien być rozwiązywany w ramach prawa – mówił „Rz"

Żanaozen to dawny Nowyj Uzeń. Liczy dziś 96 tys. mieszkańców. Od czerwca trwa tam strajk kilkuset pracowników miejscowych zakładów wydobycia gazu Ożenmunajgaz.

Nowe Rynki
Współpraca polsko-ukraińska przy odbudowie Ukrainy ma zyskać szersze ramy i nabrać rozpędu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Nowe Rynki
Wymiana handlowa z USA rośnie, ale ryzyko braku zapłaty przez firmy z USA też
Nowe Rynki
Jest szansa na eksport polskiej wołowiny do Chin
Nowe Rynki
Pierwsze forum rektorów uczelni Polski i Uzbekistanu, czyli od nauki po biznes
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama