Rz: Jak pan ocenia decyzję chińskich władz o podjęciu rozmów?
Cheng Li:
Jako znaczącą zmianę polityki ze strony Pekinu. Co prawda nie jest to pierwszy raz, bo w ostatnich paru latach obie strony kilkakrotnie podejmowały dialog, ale tym razem okoliczności są inne. Z jednej strony jest ogromna międzynarodowa presja na Pekin, z drugiej – Chiny uruchomiły ogromną kampanię krytykującą Dalajlamę. Dlatego taki gest, poczyniony w tak otwarty sposób i w takim momencie, jest szczególnie znaczący: świadczy o tym, że Pekin stał się w swej polityce znacznie bardziej elastyczny niż kiedyś. Zawiera też obietnicę zmiany dotychczasowej polityki.
Czy więc można się spodziewać, że te rozmowy dadzą jakiś wymierny rezultat?
Chiny stały się w swej polityce znacznie bardziej elastyczne niż kiedyś