Najbardziej wpływowa w Taszkencie kobieta jest podejrzewana przez Szwajcarów o korupcję i pranie brudnych pieniędzy. Miała się tego dopuścić podczas „nielegalnych działań na rynku telekomunikacyjnym w Uzbekistanie".
W ramach wszczętego jeszcze we wrześniu zeszłego roku postępowania zarzuty zostały postawione jeszcze czterem obywatelom Uzbekistanu. Śledztwo w sprawie utworzenia schematów korupcyjnych toczy się również na terenie Francji, Holandii, Norwegii i Szwecji. W związku z tym władze w Bernie zamroziły około 800 mln franków szwajcarskich (ok. 660 mln euro) z kont Karimowej. To największa kwota w historii Szwajcarii, która była zamrażana pod zarzutem wprowadzenia na rynek pieniędzy z nielegalnych źródeł.