Suthin Taratin, lider Ludowego Ruchu na rzecz Przemian Demokratycznych został zastrzelony przed świątynią Sri Eiam w stolicy Tajlandii podczas przemawiania z platformy ustawionej na samochodzie. Poinformował o tym pułkownik policji Thawatkiat Jindakuansanong.
W strzelaninie zginęło jeszcze 9 osób.
Nie jest jasne, kto zastrzelił opozycjonistę i skąd padły strzały.
Od trzech dni w Bangkoku obowiązuje stan wyjątkowy, który władze ogłosiły w wyniku serii aktów przemocy.
Protesty w Tajlandii trwają od końca października ubiegłego roku. Na początku lutego mają się tam odbyć przedterminowe wybory, ale opozycja domaga się ich przełożenia i ustąpienia premier Yingluck Shinawatry. Protestujący chcą zmiany rządu i głębokich reform. Blokują 45 z 50 lokali wyborczych.